niedziela, 14 sierpnia 2011

Dziewiarka na szczycie.

Dziergałam na Rysach (2503 m n.p.m. wg Wikipedii):

Udało nam się wstrzelić w jedyny moment i miejsce, gdzie nie padało - ruszyliśmy na Rysy od Štrbskégo Plesa. Słowackie Tatry są niesamowite. Dzikie, piękne, nie tak oblegane. Szlak na Rysy ciągnie się zawijasami łagodnie do góry, nie jest jakiś wykańczający. Widoki po drodze ciężko oddać na zdjęciach. Są niesamowite. Nie będę się rozpisywać, kto był ten wie, a kto jest ciekawy, powinien się wybrać ;).




środa, 3 sierpnia 2011

Na bezinterneciu.

Nie spodziewałabym się, że nie będzie mnie przy komputerze tak długo :D.

Po szaleństwie sesyjnym wyjechałam do świeżo wyprowadzonych na wieś rodziców, gdzie rzuciłam się w wir drobnych aktywności na łonie natury i z zaskoczeniem zarejestrowałam, że sprawdzam tylko pocztę uniwersytecką, a i to nie każdego dnia. Polecam każdemu takie urlopy - wygodny hamak, kiedy jest trochę cieplej, przytulny fotel z widokiem na las, kiedy nie, sforę miłych kotów, zaczepnego do zabawy psa i masę zamieszania rodzinnego. 
Powyższe to mój hamak pod gruszą (serio, szarka) z robótką trzymającą mi miejsce. Chwilowo nie padało, ale światło i tak było średnie. Po prawej świeżo posiany trawnik.