wtorek, 29 listopada 2011

Uff to był maraton.

A właściwie triathlon, bo szal składa się z trzech części. Została niewielka kulka włóczki, także podejrzewam, że zużyłam jakieś 4/5 motka. 11 dni, zero prucia, jedna nitka bezpieczeństwa i ogromny deficyt snu do odrobienia. 


wtorek, 15 listopada 2011

"mamy tak dużo czasu i tak mało do zrobienia!"

Moja siostra lubi to cytować, kiedy za dużo się dzieje :D. Pomyślałam, że skorzystam.