wtorek, 24 stycznia 2012

Chociaż staram się wyglądać poważnie.

Jakoś nabrałam tempa. Dwa projekty w dwa tygodnie, to zdecydowanie dużo, jak dla mnie.

Czapki potrzebowałam jakiś czas, trochę mnie już wkurzała hiphopowość zeszłorocznej.
Szala w sumie nie potrzebowałam, ale jakoś czapka nie chciała dobrze wyglądać z poprzednimi. 

Ale przynajmniej wszystko w ramach "jeden projekt na raz".



piątek, 13 stycznia 2012

Mizzle

Pogoda do kitu, literatura też do kitu, aż chce się dziergać. W sumie w ogóle nie powinnam teraz robić tego szala - mam mało czasu i trochę drobiazgów i jeden niedrobiazg obiecane po rodzinie. Ale jakoś potrzebowałam czegoś relaksującego. 


środa, 4 stycznia 2012

W Nowym Roku: wytrwałości

Co jest najlepsze na brak weny do skończenia wlokącego się projektu?

Rozpoczęcie nowego...