sobota, 22 września 2012

test skończony

Naprawdę warto mieć coś takiego. Przemiłe dla szyi, przeciągi nigdzie Ci już nie będą straszne i jest piękne.





czwartek, 13 września 2012

Taki fajny myk skarpetkowy.

Wykopane gdzieś na ravelry: Skarpetki obie na raz metodą jedna w drugiej.

To może być dosyć ciekawe, aż chciałabym spróbować. Wprawdzie wiem, że można robić dwie na raz na okrągłych drutach, ale jak spektakularne byłoby wyciągnięcie ze środka skarpetki do pary! :D.
Ciekawe, czy dużo osób z tej metody korzysta.

środa, 5 września 2012

Podłe baby

Fatalnie znoszę zakupy, poza zakupami elektroniki i butów. A już najmniej lubię takie, kiedy naprawdę potrzebna jest pomoc sprzedawcy, bo to zazwyczaj podłe baby, które za wszelką cenę udowadniają mi, że nie chcę zostawiać u nich pieniędzy. 
Drogie panie ze sklepu z materiałami na placu Wolności w Poznaniu,
jakkolwiek jestem dosyć niska, proszę mi nie wmawiać, że da się mnie nie zauważyć w pustym sklepie. Poza tym nie słyszałam jeszcze u ludziach chodzących do pasmanterii dla żartu, więc możemy przyjąć bezpieczne założenie, że wchodzący to potencjalny klient. Kiedy mówię, że potrzebuję pomocy w wyborze materiału na konkretnie opisaną rzecz o jakoś zakreślonych właściwościach, spodziewam się czegoś więcej niż rzucenia mi przed nos jednej beli nędznego  poliestru i warknięcia, żebym się rozejrzała. Nie mam pojęcia, co jest na waszych półkach, zaznaczyłam też, że nie znam się na materiałach. 
Bez pozdrowień.
Ale ciekawe jest to, że musi być dużo koneserów takiego traktowania, skoro to dosyć duży sklep w dobrym punkcie i istnieje od co najmniej pięciu lat (tyle mieszkam w Poznaniu). Trochę przykro, że ja do nich nie należę, bo ta owieczka w logo zawsze wydawała mi się sympatyczna i jak mijałam tę pasmanterię w drodze do biblioteki, przez całe studia obiecywałam sobie kupić tam materiał i nauczyć się szyć.